Tygodnik Przasnyski

Czwartek, 27 czerwca 2019

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-przasnyski. W e-prenumeracie taniej!

Ponad 200 tys. zł za działkę dla syna byłego starosty

12.06.2019 10:35:00

Syn byłego starosty Zenona Szczepankowskiego otrzymał najwięcej pieniędzy za nieco ponad hektarową działkę w chorzelskiej strefie ekonomicznej. Powiat wykupił ją dla potrzeb wspomnianej strefy, a nowa władza twierdzi, że musieli to zrobić, bo procedura była już w toku. Radni nie ukrywają niesmaku, bo choć wszystko odbyło się zgodnie z prawem, to młody Szczepankowski dostał najwięcej pieniędzy w porównaniu do pozostałych właścicieli. Ziemię wywłaszczył wojewoda. Najpierw zaproponował niższą kwotę, ale właściciel się nie zgodził. Ostatecznie sprzedano ją za ponad 230 tys. zł (206 tys. zł za ha).

 Kilka lat skupowania

Jednym z punktów czerwcowych obrad była debata nad raportem dotyczącym stanu powiatu przasnyskiego za 2018 r. Dyskutowano m.in. o gospodarce nieruchomościami. Na terenie Chorzel powiat posiada prawie 92 ha gruntów. W latach 2011-2017 zostały one kupione przez powiat dla potrzeb funkcjonowania strefy gospodarczej. Niektóre były nabywane, część wywłaszczana. Ich zakup kształtował się od 25 tys. zł do ponad 206 tys. zł za hektar. Radni nie ukrywali, że dziwi ich rozpiętość cen sprzedaży, tym bardziej, że większość jest położona praktycznie obok siebie i sąsiaduje ze sobą. Zdaniem Zenona Szczepankowskiego, który mówił, że proces wykupu gruntów pod strefy trwał dziesięć lat, mogły zmieniać się ceny działek, jak to działo się przecież w całej Polsce. –Starosta nie wycenia tych działek, a ostatnie wyceniał resort wojewody – tłumaczył. Wyjaśnił też, że miejsce, które wybrano na powstanie strefy było tak naprawdę jedynym z możliwych. Odrolnienie innych działek mogłoby kosztować nawet do 600 tys. zł za hektar.– Włożyliśmy ogromny wysiłek w promowanie strefy, też zdobyliśmy na to środki unijne. Uważam, że nie robienie strefy nie byłoby dobrą decyzją. Teraz strefy mają swoją wartość, szacowane są na ok. 100 mln zł i te pieniądze się zwrócą – podkreślał. Głos zabrał wicestarosta Waldemar Trochimiuk, mówiąc, że w 2011 r. powiat za działki w Chorzelach płacił za hektar od 24 do 40 tys. zł ; w 2015 r. od 50 do 60 tys. zł. Działki te nabywane były na podstawie operatów szacunkowych. Wicestarosta nie ukrywał, że chce przy okazji pochwalić działalność byłego zarządu, bo działki zostały zakupione po cenie niższej, niż wynikało to z wyliczeń. Ale dodał, że już w 2017 r. były działki za które płacono ponad 100 tys. zł i 206 tys. zł –Działki te nie były sprzedawane na podstawie operatu. W takiej sytuacji sprzedaje się działki na podstawie mediacji, stąd w toku negocjacji osiągano niższe ceny. Natomiast te działki za 100 tys. i 206 tys. zł zostały kupione przez powiat na podstawie tzw. specustawy, czyli wywłaszczenia. Pozwala ona zabrać komuś działkę na pas drogowy. Nie może być wtedy prowadzonych negocjacji – mówił Trochimiuk. 
Radna Renata Wenda mówiła, że nie może przesłuchać wypowiedzi byłego starosty. –Próżny, głupi nowy zarząd i zapłacił za działkę ponad 200 tys. i ciekawe w czyjej ona była rodzinie? – pytała Zenona Szczepankowskiego. Były starosta stwierdził, że nie są to żadne rewelacje, a sprawa ta była poruszana już w trakcie kampanii wyborczej. Odpiera zarzut, jakoby z uwagi na fakt, że syn miał działkę w miejscu, gdzie powstała strefa, dlatego inwestycję zrealizowano.  
Więcej na ten temat w kolejnym numerze TP

autor: kak

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz

Ostatnie fotoreportażeRSS