Tygodnik Przasnyski

Poniedziałek, 23 września 2019

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-przasnyski. W e-prenumeracie taniej!

Hop i jesteś w Przasnyszu

10.06.2019 09:00:00

Fatalny stan nieczynnego przejazdu kolejowego po byłej wąskotorówce na wjeździe do Przasnysza od strony Ciechanowa znów daje się we znaki kierowcom. Infrastruktura od niepamiętnych lat jest naprawiana, mimo to problem powstających tam kolein, wręcz dziur pomiędzy szynami, asfaltem, a płytami powoduje tylko frustracje. Komenda Powiatowa Policji w Przasnyszu wielokrotnie informowała miejscowy urząd oraz zarządcę o fatalnym stanie przejazdu.

 Ten postawił znak STOP. Dziś wjeżdżając do miasta trzeba się najlepiej zatrzymać, by przez nieczynne tory przejechać. Nie rozwiązuje to jednak problemu i dziwi, bo przecież wąskotorówka przecina drogę wojewódzką. - Zarządcą skrzyżowania linii kolejowej wąskotorowej Mławskiej Kolei Dojazdowej z drogą wojewódzką nr 617 w Przasnyszu są Polskie Koleje Państwowe. Z uwagi na zły stan techniczny przejazdu i liczne skargi użytkowników drogi wielokrotnie wzywaliśmy zarządcę skrzyżowania do wykonania remontu. Ostatnie pismo zostało wysłane 9 kwietnia 2019r. – informuje rzeczniczka Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Monika Burdon. Podobne pisma kierował burmistrz Łukasz Chrostowski. 

Kierowcy na tym odcinku mogą uszkodzić podwozie, czy stracić koło. Dodatkowo przejeżdżające tiry powodują hałas jadąc po nierównej infrastrukturze. Wielu kierowców z którymi rozmawialiśmy uważa, że pozostałości po dawnej kolejce dla bezpieczeństwa powinno się w ogóle zlikwidować. Niektórzy żartują, że obok powinien znaleźć się zakład wulkanizacyjny, bo na nierównościach można wybić elementy układu kierowniczego. Rzadko kto zatrzymuje się przed przejazdem, raczej kierowcy jedynie zwalniają. Ale nawet przy prędkości 20 czy 30 km/h ma się wrażenie, że jedzie się po koleinach. Trzeba manewrować kierownicą i być uważnym aby nie utknąć w szczelinach. Kierowcy zjeżdżają też na przeciwległy pas lub pobocze, aby ominąć koleiny w obawie o własne samochody. Rzecznik PKP Michał Stilger informuje, że spółka już podjęła działania w tym kierunku, aby wyeliminować nieprawidłowości powstałe wskutek długoletniej eksploatacji nawierzchni. Problem jest znany. Najpierw jednak PKP musiała ogłosić przetarg na roboty. 
Więcej w kolejnym numerze TP

autor: kak

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz