Tygodnik Przasnyski

Poniedziałek, 13 lipca 2020

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-przasnyski. W trosce o Państwa bezpieczeństwo polecamy nadawać ogłoszenia za pośrednictwem naszej strony: https://tc.ciechanow.pl/ogloszeniatest/pliki/ogloszenie.php
fot. Wizualizacja
fot. Wizualizacja

Plany rewitalizacji pomnika w Rynku

27.06.2020 12:31:28

W sąsiedztwie Rynku w Przasnyszu od dekad stoi pomnik, upamiętniający niemiecką zbrodnię na Polakach, straconych podczas II wojny światowej, postawiony w czasach kiedy pojęcie prywatnej własności niemal nie istniało. Co roku władze i służby lokalne, rodziny ofiar oraz przasnyszanie składają tam kwiaty i zapalają znicze, aby upamiętnić zbrodnię z 1942 r. Choć miasto o pomnik dba, stoi on na prywatnym gruncie.

Ponadto obelisk ma swoje lata i nie zawsze jest szanowany przez mieszkańców. Władze mają nadzieję na zmianę tego stanu rzeczy.

Do urzędu napływały liczne apele, dotyczące przywrócenia temu miejscu godnego wyglądu i należnego szacunku. Apelował o to m.in. prezes koła naukowego Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Przasnyskiej dr Andrzej Biały, który od lat prosił miasto o interwencję. Do tej pory się nie udawało, ale ostatnie z jego pism, skierowane do burmistrza Łukasza Chrostowskiego, odniosło taki skutek, że miasto postanowiło zająć się tym trudnym tematem.

„Postuluję, aby o miejsce martyrologii Polaków należycie dbać, nie tylko w dni rocznicowe, ale zawsze. Są tam wysokie krzewy, zasłaniające widok od ulicy, tam właśnie między ścianą budynku a krzewami pewni osobnicy urządzili sobie bar alkoholowy i toaletę. Zgodnie z prawem, jest to profanacja miejsca pamięci prawnie karana oraz postępowanie niemoralne i nieludzkie. Przypominam o wyborczych obietnicach Pana oraz radnych" - czytamy w ubiegłorocznym piśmie Andrzeja Białego, skierowanym do burmistrza.

Problem polega przede wszystkim na tym, że działka, na której stoi pomnik stanowi prywatną własność. Miasto podnosiło, że nie jest właścicielem pomnika ani gruntu, dlatego nie może inwestować na nie swojej własności. W poprzedniej kadencji nie było jednak zainteresowane porozumieniem na cywilizowanych zasadach, dlatego sprawa została oddana pod ocenę wymiaru sprawiedliwości.

W 2014 r. właściciele działki pozwali miasto o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z gruntu. Sąd przyznał im rację i odszkodowanie od miasta.

Sąd uznał ponadto, że skoro miasto dba o pomnik, to korzysta z gruntu, na którym on stoi i jest zobowiązane płacić z tego tytułu czynsz. Na kanwie tego wyroku – 27 kwietnia 2017 r. – miasto zawarło z właścicielami umowę dzierżawy. Na mocy tej umowy zobowiązane było płacić czynsz dzierżawny, w kwocie 562,20 zł miesięcznie (120 m. kw. w centrum miasta obok rynku), co w skali roku dawało kwotę 6 746,40 zł. Umowa właśnie wygasła, bowiem termin jej obowiązywania upłynął 31 marca br. Dlatego władze miasta uznały, że nadszedł czas na działanie.

Cały artykuł w TP z 30 czerwca 2020 r.

autor: MJ

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz